juliet.blog




2008-01-09
23:48:28



Milczący taki... Taki obojętny... Taki bez uczuc w stosunku do mnie... Nienawidze tej ciszy.. Tej obojętności taiej... Tej niechęci... Sytuacji takiej...

"OBIECAM", "TĘSKNIE", "NIE MOGE SIĘ JUŻ DOCZEKAC", "MYSZJKO MOJA",...

Te slowa tak echem pozostaja w glowie mej... I do łez doprowadzają... Ta obojętnośc jego...

Dlaczego kobietę ciągnie zawsze w stronę obojętności? Dlaczego mnie w tą strone ciągnie? Czy tylko na to mnie stac? Tęsknie za nim... Owszem... bardzo... ;(


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2008-01-01
23:21:08



nie no humor zly.... a i uczcia mylne i dotego dochodzi brak zaufania.... totalna melancholia...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2008-01-01
16:18:57



No i nowy rok zaczal sie... i co? i nic... dupa!
Mam przedtswic bilans sama przed soba? Hmm.... w tym roku spalam z 7 chlopakami...
R.- jeszcze na początku... dokladnie rok temu... caly dzien-> chuj
A.- w maju... i w listopadzie i w styczniu teraz:D kocham go :) chyba, niewiem... boje sie... zagubilam sie..
y... potem byl ktos tam (przemas, rozowy, czarek, piecia i stracilam rachube... ale to przelotnie bylo)
a tak ogolnie to dzisiaj mam taki zjebany humor ze szok!!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-27
01:41:14

..::...::..


Kobieta czesto oddaje mezczyznie wszystko by nie otrzymac nic w zamian...
Oddaje swoje cało, swoje mysli, swoje serce, czyny... a czesto dostaje pogarde i zwykł - dziekuje, przepraszam....
Niby w milosci nie oczekujemy nic w zamian... ale czy jedyna rzecza jaka powinnismy oczekiwac nie jest przypadkiem drugie uczucie?
Ja kocham... oddalam mysli, serce, cale uczucie, czyny... dla niego.... a w zamian dostalam "czuje cos, ale wlasnie nie wiem co to za uczucie".

I nagle odleglosc zaczela mnie przerastac, zwatpilam w sily, stracilam nadzieje, pochowalam pragnienia... Nie mam juz wartosci. Nie mam jej orzynajmiej teraz... I tylko pozostala tesknota... Tesknota za utraconym... niedoszlym szczesciem....


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-27
01:41:13

..::...::..


Kobieta czesto oddaje mezczyznie wszystko by nie otrzymac nic w zamian...
Oddaje swoje cało, swoje mysli, swoje serce, czyny... a czesto dostaje pogarde i zwykł - dziekuje, przepraszam....
Niby w milosci nie oczekujemy nic w zamian... ale czy jedyna rzecza jaka powinnismy oczekiwac nie jest przypadkiem drugie uczucie?
Ja kocham... oddalam mysli, serce, cale uczucie, czyny... dla niego.... a w zamian dostalam "czuje cos, ale wlasnie nie wiem co to za uczucie".

I nagle odleglosc zaczela mnie przerastac, zwatpilam w sily, stracilam nadzieje, pochowalam pragnienia... Nie mam juz wartosci. Nie mam jej orzynajmiej teraz... I tylko pozostala tesknota... Tesknota za utraconym... niedoszlym szczesciem....


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-25
19:59:55



Ciągle marze o pieknej, szczerej miłości do konca życia... i ciagle trafiam na nieodpowednie osoby....jest mi ciezko... A. mnie nie kocha... nie wiem co do mnie czuje, czasem zaskakuje mnie milo... ale nie mowi tego co chcialabym uslyszec... marnuje z nim czas bo wiem ze i tak nam nie wyjdzie.... od stycznia do maja minie za duzo czasu w odleglosci.... 2 miesiace to za duzo... a mi jest zbyt ciezko... za bardzo...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-20
17:56:14



Kolejny raz sie przed nim błazniłam... ale poskutkowało... wrocił do mnie... tylko ze wczoraj rozmowa była miła..a dzisiaj był juz taki zamyślony...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-18
19:24:02

..::...::..


Jest mi tak ciężko... Tyle pytań bez odpowiedzi... Taka tułaczka przez życie... nie znajac drogi... nie znajac nawet celu... A on milczy... wysłał jedynie glupiego linka... a dalej cisza...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-12-18
00:39:05



A. mnie zostawił. Powody swojej decyzji jakie podawal byly bez sensu... bez skladu... i jedyne co przewazalo to slowo "niewiem"... Bardzo boli... Moze i racja... nie bylam z nim do konca szczera.... ale gdy juz poczulam to wielkie uczucie nie robiłam nic co mogło by byc nie tak... Niedziela.... jego zapewnienia o miłości... jego plany na styczen... sroda... "niewiem co czuje, chce to skonczyc"... załamałam sie... na 3 tygodnie przed jego przyjazdem, 2 dni po slowie "kocham", zostawia mnie... bez wyjasnienia... w milczeniu... bez szacunku... bez serca.... walczylam tydzien, prosilam, przepraszałam błagałam.... milczenie....

Wciąż sobie przypominam jego pobyt... jego slowa, dotyk... łezke w oku przed odjazdem... to ciepło i to szczescie, które czułam... i teraz to milczenie... gdy sie kochalismy.... tak mi tego wszystkiego brakuje... tak bardzo go pokochałam... tak wiele dla mnie zaczal znaczyc...

Boje sie spotkania z nim... takiego przypadkiem... boje sie jego przyjazdu w styczniu... ze nie wytrzymam... rok 2007 to rok ciaglych lez, tesknoty, bolu, placzu.... nie tak mialo byc.... nie tak...
niedotrzymane obietnice, puste slowa...

kocham go... to druga osoba w moim zyciu, ktora obdarzylam takim uczuciem i druga, ktora tak wielki bol zadala mojemu serduszku... degi raz... drugi raz w tym roku...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
2007-08-08
22:42:49

..::sex::..


Coraz częściej mam fantazje erotyczne... Coraz wiecej myśle o sexe... Pojawia się w snach... Marzeniach... Brakuje mi tych chwil, kiedy mogłam kochac się z R. tyle ile bym chciała... Brakuje mi R... Jego uśmiechu... Marze o jego dotyku i tylko smutek pojawia się w moim serduszku, że jego już nie ma... Łez też już nie mam...

Marze teraz o Tym by ktoś wszedł we mnie, tak mocno i tak do końca...

Ale nikt nie wejdzie... Bo ten, który by mógł nie jest dla mnie odpowiedni... Brakuje mu zawsze czegoś... Zawsze jest jakieś ale... R. został wyidealizowany w mojej świadomości... może podświadomości... A ja to ja... Moje EGO cenię zbyt wysoko by upaśc niżej niż R.

A teraz, gdy znalazł się A... Nie ma go. Z A. było mi dobrze, ale były to 4 dni... Dwa razy sex i chwila rozmowy. I wyjechał... Mówi, że wróci, że specjalnie do mnie, że zaczęło mu zależec... Na mnie.

"Londa (7-08-2007 19:15)
napisz mi cos ciekawgo
A (7-08-2007 19:16)
hmmmm
A (7-08-2007 19:16)
tesknie
Londa (7-08-2007 19:17)
bardzo czy tylko troszke?
A (7-08-2007 19:17)
bardzo
"

"A (7-08-2007 19:25)
teraz tylko mysle o tobie
Londa (7-08-2007 19:25)
chcialabym zeby tak bylo...
A (7-08-2007 19:27)
bo tak jest
"

Dlazego A?
...bo urodzil się dego samego dnia co ja.
...bo spalam z nim jako pierwszym po R.
...bo mi się podoba.
...bo jest niedostępny.

Niedostępny?
Wyjechal do UK... Wroci w październiku na chwile... Nie chce na chwile... To nie ma sensu. Nie chce robic sobie wiekszych nadzieji niz już mam... Musze pozbawic się wszelkich... Będzie mi łatwo... Juz nie potrafie przywiązac sie tak bardzo. Tak blisko... Przez R.

... bo tęsknie.
... bo wciąż kocham.
... bo wciąz cierpie.
...bo pozbawił mnie łez.


A teraz...? Chce mi się sex... I ciągle myślę... I ciągle jestem mokra... I ciągle niezaspokojona!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~






 

  księga: oglądaj,dodaj.



2008
styczeń
2007
grudzień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień